Rozdział 31
-Mhm -wydobył się z ust Harrego cichy pomruk
-Kusisz -powiedziałam i pocałowałam Hazze , nie musiałam długo czekać bo odwzajemnił pocałunek .Nasze języki walczyły zawziętą wojnę
-Dobra choć musimy się zbierać -powiedział chłopak
-Ok to gdzie mnie zabierasz ?-zapytałam gdy byliśmy przy drzwiach
-Niespodzianka -powiedział
-Wychodzimy -krzyknął Harry
-Pa -powiedziała Gemma i Anne , które po chwili stanęły na przeciwko nas i zaczęły robić nam zdjęcia
-Jak paparazzi -powiedział Hazz
-Wyglądacie razem tak słodko -powiedziała Anne olewając słowa chłopaka i dalej robił a zdjęcia
-Awww -dodała Gemma
-Dobra my idziemy -powiedział Hazza i wyszliśmy z domu wsiadając do jego samochodu
-Misiek no powiedz gdzie idziemy ?-mówiłam jeżdżąc zalotnie palcem po Harrego klacie
-Kusisz mnie , ale i tak ci nie powiem -mówił gdy już jechaliśmy
-No proszę skarbie -mówiłam nie przerywając wcześniejszej czynności i całując go w policzek
-Na kolację , a później ahh -powiedział i westchnął -A miałem ci nie mówić , zobacz jak na mnie działasz robię się miękki i mówię wszystko -dodał
-To dobrze przynajmniej znam twój słaby punkt -powiedziałam -A później co ?-zapytałam
-Powiedziałem ci już dużo na razie ci to wystarczy -powiedział i zatrzymaliśmy się
-Gdzie jesteśmy przecież to nie jest żadna restauracja ani bar -powiedziałam
-No wiem to jest -zaczął
-Piekarnia -powiedziałam
-No , ale to nie jest ta niespodzianka choć za mną -powiedział i wystawił rękę w moją stronę a ja ją złapałam
-Dobrze -powiedziałam i poszłam za nim gdy zobaczyłam ten widok zachciało mi się płakać było tak pięknie :
-Tu jest pięknie -powiedziałam i pocałowałam Hazze w usta-Ale skąd znasz to miejsce ?-zapytałam po chwili
-Pracowałem kiedyś w tej piekarni -powiedział
-Ale jeden fakt mnie dręczy -powiedziałam kiedy siadałam
-Jaki ?-zapytał uśmiechnięty dosuwając moje krzesło do stało
-Czemu powiedziałeś , że muszę założyć sukienkę ?-zapytałam
-Bo chciałem cię zobaczyć w sukience to taki rzadki widok -powiedział z mega zacieszem
-No wiesz co specjalnie to zrobiłeś -powiedziałam
-Tak , ale nie gniewaj się na mnie -powiedział
-Nie będę , ale skoro nie musiałam zakładać sukienki to po co ty założyłeś garnitur ?-zapytałam
-Żebyś pomyślała , że idziemy do jakiejś restauracji .Przyznaj , że jakbyś zobaczyła mnie w jeansach to byś na pewno nie założyła sukienki -powiedział z chytrym uśmieszkiem
-No ok już rozumiem -powiedziałam i w tym momencie jakaś pani koło 40 podała nam posiłek
-Dziękujemy -powiedział chłopak
-Kto to był ?-zapytałam
-Barbara właścicielka piekarni to u niej kiedyś pracowałem -powiedział Hazz
-Smacznego -dodał po chwili i zaczął się zajadać
-Nawzajem -powiedziałam i zrobiłam to samo to spaghetti było pyszne
-Pyszne -powiedziałam rozkoszując się daniem
-Barbara od kiedy tylko pamiętam świetnie gotuje dlatego poprosiłem ją o pomoc -powiedział
- Emma chodź -powiedział chłopak gdy już skończyliśmy
-Gdzie ?-zapytałam
-Tam -powiedział i pokazał na plażę , ja nic nie odpowiedziałam tylko zdjęłam buty i poszłam za nim trzymając obuwie w ręku .Gdy podeszłam do chłopaka pisał to na piasku :
-Słodko -powiedziałam i rzuciłam się na Hazze , tym samym wywalając go na piach .Tarzaliśmy się po piachu jak małe dzieci przytuleni do siebie.
- Zobacz jak pięknie -powiedział Hazz odklejając się ode mnie i pokazując na zachód słońca
-Śliczny widok -powiedziałam :
-Kochanie zmęczona jestem -powiedziałam gdy słońce całkowicie już zaszło
-Już idziemy -powiedział Hazza wstając i podając mi rękę .Gdy wstałam przyszedł mnie dresz , ponieważ zrobiło mi się zimno
-Masz -powiedział chłopak zakładając mi swoją marynarkę na ramiona
-Ale mi nie -zaczęłam
-Przecież widzę , że jest ci zimno -powiedział
-Dziękuję -powiedziałam i go pocałowałam
-No chodź bo mi jeszcze zachorujesz -powiedział chłopak i mnie przytulił
-Do domu -powiedział Hazz odpalając ślnik i ruszyliśmy .Oparłam głowę o szybę i zamknęłam oczy .Nawet nie wiem kiedy usnęłam . Po chwili poczułam jak ktoś mnie podnosi . Obudziłam się , ale nie otworzyłam oczu .
-Hej jak się randka uda... -zaczęła Anne wchodząc do holu
-Ciii usnęła -powiedział chłopak
-No to musiałeś ją nieźle wymęczyć -powiedziała chichocząc Gemma
-A tobie tylko świństwa w głowie -powiedział Harry
-Ha ha ha zabawny jesteś -powiedziała
-Dobra my wychodzimy -powiedziała Anne
-Gdzie ?-zapytał zaciekawiony chłopak
-Do babci idziemy i nie wrócimy na noc -powiedziała Anne
-Aha -odpowiedział Harry i szedł w stronę schodów
-No to macie dam tylko dla siebie -powiedziała Gemma
-Ależ ty zabawna -odpowiedział jej chłopak
-Pa -powiedziały i wyszły , a Hazza zaniósł do swojego pokoju ,kładąc na łóżku. Wziął coś z szafy i poszedł do łazienki . Ja wzięłam moją piżamę i wyszłam do łazienki , która jest na korytarzu :
-Kochanie jesteś tam ?-usłyszałam głos Harrego i pukanie do drzwi
-Tak zaraz wychodzę -powiedziałam i już ubierałam czystą bieliznę i piżamę .
-Ok czekam -powiedział loczek , a ja w tym czasie zakładałam bluzkę od piżamy , bo spodenki już miałam
-Chwila -powiedziałam wycierając mokre włosy w ręcznik
-Ok ja będę w pokoju- rozczesałam włosy i po 5 min wyszłam z łazienki
-Już -powiedziałam wchodząc do pokoju i kładąc się koło chłopaka
-Kocham cię -powiedziałam
-Ja ciebie też -powiedział i mnie pocałował .Nie byłam mu dłużna i odwzajemniłam pocałunek
.Harry zaczął podwijać mi koszulkę , ale tym razem postanowiłam mu nie odmawiać bo oboje tego chcieliśmy. Chłopak się odwrócił i to on teraz leżał na mnie .Nie chcąc dłużej czekać zdjęłam jego bluzkę rzucając ją gdzieś w kąt .Hazza nie chciał być mi dłużny i zrobił to samo co ja . Zaczął całować moją szyję schodząc coraz niżej . Po kilku minutach byliśmy już totalnie nadzy .
-Harry czy -zaczęłam zdyszana
-Tak zabezpieczyłem się nie martw się o to -powiedział
Chciałam żeby on już to zrobił , ale chłopak najpierw spojrzał mi się w oczy pytając o zgodę .Ja tylko pokiwałam twierdząco głową i poczułam pchnięcie .To nie było jak wtedy brutalnie i mocno .Hazza był czuły i delikatny . Po chwili robił to coraz szybciej , ale mi to nie przeszkadzało . Czułam się cudownie , jęczałam z rozkoszy i krzyczałam żeby robił to szybciej.
Wiedziałam , że zaraz dojdę tak samo jak chłopak . Ostatnie pchnięcie i oboje padliśmy na łóżko przytulając się do siebie .
-Kocham cię -powiedziałam ponownie tego dnia i wtuliłam się w nagi tors chłopaka przykrywając się i jego
-Ja ciebie też kochanie -powiedział obejmując mnie ramieniem i całując w czubek głowy .
******************************************************************
Koniec tego rozdziału myślę , że scena +18 nie za bardzo się udała , ale to pierwsza taka scena jaką piszę więc przepraszam ,że jest niedopracowana . Proszę o komentarze , bo to jest ogromna motywacja dla mnie i życzę miłego czytania .




super
OdpowiedzUsuńMmmm zboczuszku ;*
OdpowiedzUsuńŚwietnie ci to wyszło, ja nie umiałabym tego tak napisać więc SZACUN! ;D
Pozdrawiam Bella♥
zapraszam na:
http://imaginy-one-direction-polska.blogspot.com/
Rozdzial inny niz wszystkie i to jest w nim boskie ;P
OdpowiedzUsuńZapraszam do mnie http://you-only-hate-once.blogspot.com/?m=1
Pozdro Blondi :))