piątek, 20 września 2013

Rozdział 31

Rozdział 31

-Mhm -wydobył się z ust Harrego cichy pomruk 
-Kusisz -powiedziałam i pocałowałam Hazze , nie musiałam długo czekać bo odwzajemnił pocałunek .Nasze języki walczyły zawziętą wojnę 
-Dobra choć musimy się zbierać -powiedział chłopak 
-Ok to gdzie mnie zabierasz ?-zapytałam gdy byliśmy przy drzwiach
-Niespodzianka -powiedział 
-Wychodzimy -krzyknął Harry 
-Pa -powiedziała Gemma i Anne , które po chwili stanęły na przeciwko nas i zaczęły robić nam zdjęcia 
-Jak paparazzi -powiedział Hazz 
-Wyglądacie razem tak słodko -powiedziała Anne olewając słowa chłopaka i dalej robił a zdjęcia
-Awww -dodała Gemma 
-Dobra my idziemy -powiedział Hazza i wyszliśmy z domu wsiadając do jego samochodu 
-Misiek no powiedz gdzie idziemy ?-mówiłam jeżdżąc zalotnie palcem po Harrego klacie 
-Kusisz mnie , ale i tak  ci nie powiem -mówił gdy już jechaliśmy 
-No proszę skarbie -mówiłam nie przerywając wcześniejszej czynności i całując go w policzek 
-Na kolację  , a później ahh -powiedział i westchnął  -A miałem ci nie mówić , zobacz jak na mnie działasz robię się miękki i mówię wszystko -dodał 
-To dobrze przynajmniej znam twój słaby punkt -powiedziałam -A później co ?-zapytałam
-Powiedziałem ci już dużo na razie ci to wystarczy -powiedział i zatrzymaliśmy się 
-Gdzie jesteśmy przecież to nie jest żadna restauracja ani bar -powiedziałam 
-No wiem to jest -zaczął 
-Piekarnia -powiedziałam 
-No , ale to nie jest ta niespodzianka choć za mną -powiedział i wystawił rękę w moją stronę a ja ją złapałam 
-Dobrze -powiedziałam i poszłam za nim gdy zobaczyłam ten widok zachciało mi się płakać było tak pięknie :
-Tu jest pięknie -powiedziałam i pocałowałam Hazze w usta
-Ale skąd znasz to miejsce ?-zapytałam po chwili 
-Pracowałem kiedyś w tej piekarni -powiedział 
-Ale jeden fakt mnie dręczy -powiedziałam kiedy siadałam
-Jaki ?-zapytał uśmiechnięty dosuwając moje krzesło do stało 
-Czemu powiedziałeś , że muszę założyć sukienkę ?-zapytałam 
-Bo chciałem cię zobaczyć w sukience to taki rzadki widok -powiedział z mega zacieszem 
-No wiesz co specjalnie to zrobiłeś -powiedziałam 
-Tak , ale nie gniewaj się na mnie -powiedział 
-Nie będę , ale skoro nie musiałam zakładać sukienki to po co ty założyłeś garnitur ?-zapytałam 
-Żebyś pomyślała , że idziemy do jakiejś restauracji .Przyznaj , że jakbyś zobaczyła mnie w jeansach to byś na pewno nie założyła sukienki -powiedział z chytrym uśmieszkiem 
-No ok już rozumiem -powiedziałam i w tym momencie jakaś pani koło 40 podała nam posiłek 
-Dziękujemy -powiedział chłopak 
-Kto to był ?-zapytałam 
-Barbara właścicielka piekarni to u niej kiedyś pracowałem -powiedział Hazz 
-Smacznego -dodał po chwili i zaczął się zajadać 
-Nawzajem -powiedziałam i zrobiłam to samo to spaghetti było pyszne 
-Pyszne -powiedziałam rozkoszując się daniem 
-Barbara od kiedy tylko pamiętam świetnie gotuje dlatego poprosiłem ją o pomoc -powiedział
- Emma chodź -powiedział chłopak gdy już skończyliśmy 
-Gdzie ?-zapytałam 
-Tam -powiedział i pokazał na plażę , ja nic nie odpowiedziałam tylko zdjęłam buty i poszłam za nim trzymając obuwie w ręku .Gdy podeszłam do chłopaka pisał to na piasku : 

Po chwili ja wyjęłam telefon i weszłam tt pisząc pod zdjęciem "JA CIEBIE TEŻ <3 :* "
-Słodko -powiedziałam i rzuciłam się na Hazze , tym samym wywalając go na piach .Tarzaliśmy się po piachu jak małe dzieci przytuleni do siebie.
- Zobacz jak pięknie -powiedział Hazz odklejając się ode mnie i pokazując na zachód słońca 
-Śliczny widok -powiedziałam :
-Kochanie zmęczona jestem -powiedziałam gdy słońce całkowicie już zaszło 
-Już idziemy -powiedział Hazza wstając i podając mi rękę .Gdy wstałam przyszedł mnie dresz , ponieważ zrobiło mi się zimno 
-Masz -powiedział chłopak zakładając mi swoją marynarkę na ramiona 
-Ale mi nie -zaczęłam 
-Przecież widzę , że jest ci zimno  -powiedział 
-Dziękuję -powiedziałam i go pocałowałam 
-No chodź bo mi jeszcze zachorujesz -powiedział chłopak i mnie przytulił 
-Do domu -powiedział Hazz odpalając ślnik i ruszyliśmy .Oparłam głowę o szybę i zamknęłam oczy .Nawet nie wiem kiedy usnęłam . Po chwili poczułam jak ktoś mnie podnosi . Obudziłam się , ale nie otworzyłam oczu .
-Hej jak się randka uda... -zaczęła Anne wchodząc do holu 
-Ciii usnęła -powiedział chłopak  
-No to musiałeś ją nieźle wymęczyć -powiedziała chichocząc Gemma 
-A tobie tylko świństwa w głowie -powiedział Harry 
-Ha ha ha zabawny jesteś -powiedziała 
-Dobra my wychodzimy -powiedziała Anne 
-Gdzie ?-zapytał zaciekawiony chłopak 
-Do babci idziemy i nie wrócimy na noc -powiedziała Anne 
-Aha -odpowiedział Harry i szedł w stronę schodów 
-No to macie dam tylko dla siebie -powiedziała Gemma
-Ależ ty zabawna -odpowiedział jej chłopak 
-Pa -powiedziały i wyszły , a Hazza zaniósł do swojego pokoju ,kładąc na łóżku. Wziął coś z szafy i poszedł do łazienki . Ja wzięłam moją piżamę i wyszłam do łazienki , która jest na korytarzu :
-Kochanie jesteś tam ?-usłyszałam głos Harrego i pukanie do drzwi
-Tak zaraz wychodzę -powiedziałam i już ubierałam czystą bieliznę i piżamę . 
-Ok czekam -powiedział loczek , a ja w tym czasie zakładałam bluzkę od piżamy , bo spodenki już miałam
-Chwila -powiedziałam wycierając mokre włosy w ręcznik 
-Ok ja będę w pokoju- rozczesałam włosy i po 5 min wyszłam z łazienki 
-Już -powiedziałam wchodząc   do pokoju i kładąc się koło chłopaka 
-Kocham cię -powiedziałam 
-Ja ciebie też -powiedział i mnie pocałował .Nie byłam mu dłużna i odwzajemniłam pocałunek
.Harry zaczął podwijać mi koszulkę , ale tym razem postanowiłam mu nie odmawiać bo oboje tego chcieliśmy. Chłopak się odwrócił i to on teraz leżał na mnie .Nie chcąc dłużej czekać zdjęłam jego bluzkę rzucając ją gdzieś w kąt .Hazza nie chciał być mi dłużny i zrobił to samo co ja . Zaczął całować moją szyję schodząc coraz niżej . Po kilku minutach byliśmy już totalnie nadzy . 
-Harry czy -zaczęłam zdyszana 
-Tak zabezpieczyłem się nie martw się o to -powiedział 
Chciałam  żeby on już to zrobił , ale chłopak najpierw spojrzał mi się w oczy pytając o zgodę .Ja tylko pokiwałam twierdząco głową i poczułam pchnięcie .To nie było jak wtedy brutalnie i mocno .Hazza był czuły i delikatny . Po chwili robił to coraz szybciej , ale mi to nie przeszkadzało . Czułam się cudownie , jęczałam z rozkoszy i krzyczałam żeby robił  to szybciej. 
Wiedziałam , że zaraz dojdę tak samo jak chłopak . Ostatnie pchnięcie i oboje padliśmy na łóżko przytulając się do siebie . 
-Kocham cię -powiedziałam ponownie tego dnia i wtuliłam się w nagi tors chłopaka przykrywając się i jego 
-Ja ciebie też kochanie -powiedział obejmując mnie ramieniem i całując w czubek głowy . 
******************************************************************
Koniec tego rozdziału myślę , że scena +18 nie za bardzo się udała , ale to pierwsza taka scena jaką piszę więc przepraszam ,że jest niedopracowana . Proszę o komentarze , bo to jest ogromna motywacja dla mnie i życzę miłego czytania .




 
 
 
 
 

3 komentarze:

  1. Mmmm zboczuszku ;*
    Świetnie ci to wyszło, ja nie umiałabym tego tak napisać więc SZACUN! ;D
    Pozdrawiam Bella♥

    zapraszam na:
    http://imaginy-one-direction-polska.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Rozdzial inny niz wszystkie i to jest w nim boskie ;P
    Zapraszam do mnie http://you-only-hate-once.blogspot.com/?m=1
    Pozdro Blondi :))

    OdpowiedzUsuń