ROZDZIAŁ 8 :)
Wymyśliłam już dobrą zemstę na tych matołów .Lecz na każdym odwdzięczę się osobno.
Wstałam i spojrzałam na zegarek była godzina 7 więc byłam pewna , że każdy z nich jeszcze śpi . Najpierw postanowiłam wziąć szybki prysznic i się ubrać :

Najpierw poszłam do pokoju Zayn'a i zamieniłam jego lakier do włosów na brokat w sprayu .
Potem poszłam do Harrego i wyprostowałam mu te jego loczki . (super widok uwierzcie)
Następne udałam się do pokoju Lou najpierw namalowałam mu wąsy później schowałam mu wszystkie bluzki w paski , a na koniec pochowałam po całym domu jego marchewki .
Liamowi zabrałam jego kolekcję widelcy i zamieniłam na łyżki , na ścianach powiesiłam plakaty z kobietami trzymającymi łyżki .Resztę łyżek przywiesiłam do żylandoru . (chciałabym zobaczyć jego minę zaraz po przebudzeniu ha ha ). Na koniec poszłam do Nialla i zabrałam mu wszystko co było jadalne w jego pokoju , a na to miejsce zostawiłam jedzenie z plastiku i do tego jego gitarę najpierw wzięłam w folie , później pomalowałam na różowo i ozdobiłam brokatem . Nie będzie mi ani jednego szkoda . Mogli mnie przynajmniej oblać czystą wodą , ale jak zaczęli wojne to mają za swoje .
Ta cała zemsta zajęła mi 2 godziny a oni dalej spali więc postanowiłam iść do swojego pokoju. Jak pomyślałam tak też zrobiłam już po 5 minutach byłam w pokoju . Wzięłam laptopa i weszłam na tt dodałam taki post :
"Zemsta była słodka :) ". Po godzinie znudziło mi sie siedzenie na laptopie więc poszłam sobie coś zjeść , kiedy kończyłam jogurt usłyszałam pisk Liama pewnie się obudził . Po chwili już wszyscy łącznie ze mną byli u niego w pokoju.
-Liam co się stało- próbowałam udawać głupią
-To tak się bawisz - zapytał przestraszony
-Coś za coś - powiedziałam z kpiną
-A dlaczego tylko mój pokój zamieniłaś w horror - spytał Liam
- To niech te buraki zobaczą czy coś im się też nie stało- powiedziałam uśmiechnięta .Wszyscy się na siebie spojrzeli,po chwili wzrok każdego był wlepiony w Hazze .Biedny nie wiedział co sie dzieje
-Czy ja mam coś na twarzy - spytał zdezorientowany
-Zobacz sie w lusterku - powiedziałam i wybuchnęłam śmiechem reszta poszła w moje ślady tylko Harry poszedł się zobaczyć do lusterka
-Co ty zrobiłaś z moimi cudownymi loczkami - zapytał hazza
-Nic wielkiego - powiedziałam
-Nie daruję ci tego - powiedział zły
-Ta już sie boję to dopiero początek z mojej strony - powiedziałam patrząc na nich
-No ok mi i Harremu wycięłaś numer a im - mówił Liam pokazując na reszte
-Dowiesz sie w swoim czasie złotko- powiedziałam i udałam się do mojego pokoju po drodze mijając Harrego w czapce na głowie , nie wytrzymałam i buchnęłam śmiechem. On się tylko na mnie spojrzał spod łba i poszedł do swojego pokoju .Ja jednak zrezygnowałam z pójścia do pokoju i zeszłam do salonu . Rozsiadłam sie na kanapie i czekałam jak reszta tych matołów skapnie sie co im zrobiłam już po chwili na dole był Niall ze swoją gitarą
-Co ty zrobiłaś mojej biednej Elżuni - zapytal
-Że co ty nazwałeś gitarę ? -moja mina bezcenna o.O
-No nie ważne coś ty z nią zrobiła obiecuje nie podaruje ci tego - powiedział wściekły i poszedł na górę z Elżunią na rękach po 5 minutach usłyszałam pisk , a po chwili w drzwiach był Zayn
-Co to ma być?- zapytał
- Brokat geniuszu- odpowiedziałam
-Nie o to się pytam co on robił na miejscu mojego lakieru do włosów - mówił coraz bardziej zły , a ja coraz bardziej nie mogłam ze śmiechu
-No co ty aż taki durny jesteś jak co robił stał .Rusz czasem głową - powiedziałam i śmiałam sie tak , ze brzuch mnie już bolał .
-Nie no teraz to przegięłaś pałę - powiedział Mulat i poszedł wziąć prysznic
-A wiesz co taka ciekawostka ten brokat zejdzie ci dopiero po 2 dniach - powiedziałam a on dosłownie po chwili stal obok mnie i pisnął
-Że co ? -jego mina o.O
-No - powidziałam a on z miną naburmuszonej 5 latki poszedł do pokoju
-Gdzie są moje bluzki w paski i moje kochane marcheweczki - histeryzował Lou
-Tam gdzie je zostawiłeś - krzyknęłam z dołu
-No właśnie ich nie ma Emma coś ty z nimi zrobiła-krzyczał na mnie
-Nic - mówiłam z miną niewinnej 5 latki
-Ta jasne to ta twoja odpłata za nas co ? - zapytał zły
-Może tak , a może nie -po chwili już go nie było .Ja postanowiłam , że pójdę sie przeprać i idę do skate parku ubrałam sie tak :
Wzięłam deske i wyszłam przy okazji pisząc do Maxa -Będziesz w skate parku emma :)
-Jasne za 5 minut :)
-Ok to pa :)
-Pa
Po 5 minutach byłam już w parku i zobaczyłam na ławce nie daleko rampy Dziewczyne może w moim wieku więc podeszłam
-Hej coś się stało- zapytałam
-Nie skądże -powiedziała
-Bo widzę że coś cię gryzie , a tak w ogóle to Emma jestem -powiedziałam
-Ally -odpowiedziała - A tak naprawdę to chłopak mnie rzucił i powiedział , że znalazł sobie lepszą - powidziała smutna
-Nie przejmuj się musiał być dupkiem skoro tak powiedział - pocieszałam ją
- Dzięki , że mnie pocieszasz - uśmiechnęła się - znasz może to ciacho co idzie w nasza stronę - mówiła ciągle się uśmiechjąc
-Tak to jest Max mój- zaczęłam ale mi przerwała
-Chłopak tak wiem- powiedziała
-No coś ty to tylko przyjaciel - odpowiedziałam
-Ok sorki , że tak powiedziałam -mówiła lekko się wstydząc
-No ok spoko - powiedziałam , a w tej chwili podszedł do nas Max
-No hej Maxi - powiedziałam - to jest Ally moja nowa przyjaciółka- powiedziałam uśmiechając
-No siema Max jestem - powiedział podając jej rękę
-Hej Ally- powiedziała ściskając jego dłoń. Przez chwile patrzyli sobie w oczy .Zorientowałam się , że coś zaiskrzy po między nimi
-No ok dosyć tych czułości - powiedziałam - idziemy pojeździć ?-teraz zapytałam
-No ale o co ci chodzi - powiedziała zalana rumieńcem Ally
-Ok już nie ważne idziecie pojeździć ? -Znów zapytałam
-Jasne- odpowiedzieli .I tak właśnie minęły mi 3 godziny z nimi więc postanowiłam już wracać bo się późno robiło
-Ja już będę się zbierać- powiedziałam
-Ok odprowadzimy cię - powiedziała Ally
-Ok- resztę drogi przebyliśmy w ciszy Ally stanęła 2 domy od mojego i powiedziała
-Ok ja tu mieszkam - powiedziała pokazując nam dom
-Ok to pa - powiedział Max dając jej karteczkę do ręki napewno z nr telefonu
-Pa Ally - powiedziałam
-Pa wam - odpowiedziała Ally . Jak doszliśmy do mnie do domu powiedziałam
-To pa ja też już idę - powiedziałam -A tak w ogóle to gdzie mieszkasz ?-zapytałam
-Widzisz ten dom ?-zapytał pokazując dom stojący po prawo od mojego
-No - odpowiedziałam
-To właśnie tam mieszkam -powiedział po czym dał mi całusa w policzek
-No to do jutra - powiedziałam
-Pa - powiedział i poszedł
Kiedy weszłam do domu przy drzwiach stał Liam i reszta oszołomów
-Kto to był ? - zapytał
-No jak byś nie widział był to chłopak - powiedziałam z kpiną w glosie
-Nie o to mi chodziło ...skąd go znasz ?-zapytał
-A co to przesłuchanie ?- zapytałam
-Nie- odparł -a dowiem sie kto to był ?- znowu mnie pytał czułam sie jak na przesłuchaniu
-To był tylko kolega- powiedziałam
-Ok - powiedział
-To nara wam ja idę do siebie łośki - powiedziałam i już byłam na górze wzięłam piżamę i poszłam wziąć prysznic po 30 min byłam gotowa do snu :
Po 10 minutach już spałam

Fajnie piszesz. Będę wpadał częściej. Zapraszam do mnie. Pzdr. Filip
OdpowiedzUsuńhttp://www.lifeiscool.pl/