sobota, 6 kwietnia 2013

Rozdział 1

                                 ROZDZIAŁ 1 :)

                                 Dwa dni później

-Emma wstawaj bo się spóźnisz-Krzyczała mama z dołu (tak od niechcenia )
- Już wstaje -powiedziałam bardziej do siebie , ciekawe od kiedy to moją mame interesuje czy się spóźnię czy nie ... przecież zawsze Liam skończyłam przemyślenia i wygramoliłam się z łóżka i rozejrzałam się po pokoju .... Mój pokój był nawet duży
i do tego jeszcze 2 pary drzwi jedne od garderoby a drugie od łazienki . Jak już skończyłąm sie przyglądać pokojowi to wzięłam ubrania i poszłam się przebrać.Jak się ubrałam i zrobiłam lekki makijaż to zastała jeszcze tylko fryzura rozpuszczone włosy zakręciłam lokówką ,a grzywkę wzięłam na bok
 Jak się wyszykowałam i zeszłam na dół to mama siedziała już w kuchni i czytała gazetę. Ja nalałam sobie pomarańczowego soku do szklanki i zrobiłam tosta po skonsumowanym jedzeniu mama zaczęłamówić
- Jak przyjdziesz to musimy porozmawiać 
- Dobra o czym - wypaliłam oschle
- Dowiesz się jak przyjdziesz 
- Ok ... Ja już idę 
mama nic nie odpowiedziała , a ja jak powiedziałam tak zrobiłam. Już po chwili pisałam smsa do dziewczyn i Mike żeby już wychodzili bo czekam .Czekałam 5 min i już wszyscy byli .
- No hej wam- powiedziałam 
-Cześć- powiedzieli chórem 
- Idziemy już ? - zapytałam ,a oni tylko pokiwali głową na tak i w ciszy ruszyliśmy do szkoły . Gdy weszliśmy i zajęliśmy miejsca czekaliśmy jak dyrektor zacznie. 
-drogie dzieci .... - później się już wyłączyłam i go nie słuchałam ,ale nie tylko ja bo  jak zauważyłam nikt z naszej paczki go nie słuchał z moich zamyśleń wyrwała mnie Diana z Leną 
- A ty co księżniczko o czym tak myślisz chyba nie o chłopaku bo kto by cię chciał - powiedziała Lena z kpiną i wyższością w głosie ... ja nie rozumiem chłopaków którzy się za nią uganiają przecież to jest zwykła wytapetowana lalunia 
- Nic ci do tego o czym myślę zajmij się tą swoją wytapetowaną mordą - odpowiedziałam  ze złością 
-Nie złość się tak Payne myślisz że jak masz sławnego brata to ci wszystko wolno- mówiłam Diana 
- Nie obchodzi mnie mój brat mam go gdzieś a jeśli chodzi o to co mogę to owszem mogę wszystko i to nawet bez tego nazwiska - mówiłam z irytacją bo mi przypomniała o tym śmieciu 
- Ta jasne gdyby nie twój brat to byś nie miała przyjaciół - powiedziała Lena - od razu by cię zostawili - dodała a  ja nie wytrzymałam i się na chwile odwróciłam siedział tak Mike z jakimiś kolegami 
- Mike moge - wskazałam na puszkę coli 
- Owszem dla ciebie wszystko masz - i mi ją podał ja się odwróciłam i całą zawartość puszki wylałam na te jebane plastiki 
- Nie waż się ani razu więcej tak powiedzieć- one już nie siedziały stały i kipiały ...całe ze złości były aż czerwone
- Coś ty narobiła ty mała suko- powiedziała Diana po czym pociągnęła Lene za rękę i poszyły do toalety . Jak się wszystko skończyło to wyszliśmy do domu i szliśmy w stronę domu .
- Ja już się zawijam- powiedziałam gdy byliśmy już koło mojego domu . Pożegnałam się z wszystkimi i szłam w strone drzwi po czym je otworzyłam . Weszłam do domu , skierowałam się w strone salonu weszłam i zobaczyłam tam siedzącego na kanopie ....
 ********************************************************************************
I jak się podoba proszę o kom. jak macie swoje blogi to też możecie podawać ... jest to moje pierwsze opowiadanie :)




3 komentarze: