ROZDZIAŁ 7 :)
-Pożałujesz tego-krzyknęli i zaczęli mnie gonić.Ja uciekałam ile sił w nogach.Na moje szczęście po drodze była łazienka .Wbiegłam do niej zakluczyłam ją od środka i się z nich śmiałam
-No i co teraz siusiu majtki- powiedziałam ze śmiechem
-Kiedyś będziesz musiała wyjść - powiedział Hazza
-No , ale jeszcze nie teraz - powiedziałam . Siedziałam w łazience do jakiejś 4 nad ranem i układałam nowy układ .Udało mi się wymyślić ponad pół układu to nawet dobrze .Wystawiłam głowę za drzwi łazienki i patrzałam czy nikogo nie ma ku mojemu zdziwieniu byli tam wszyscy tylko ,że spali . Poszłam do kuchni po bitą śmietanę i do pokoju po niezmywalnego markera po czym wykonałam mój plan .Każdy z chłopaków miał wąsy nie zmywalnym markerem i był umazany bitą śmietaną .Ucieszona wruciłam do pokoju po czym zakluczyłam drzwi i poszłam po piżamę :
Wyszłam z łazienki po czym położyłam się do łóżka i od razu usnęłam .Rano obudziły mnie piski i śmiechy chłopaków.Sama mimowolnie się uśmiechnęłam . Zobaczyłam , że na dworze jest deszczowo mimo tego , że jest lato .Poszłam do garderoby po ubrania i wyjęłam taki strój:
Wzięłam laptopa na kolana i weszłam na tt i fb . Chłopaki dobijali mi się do pokoju , aż w końcu dali mi spokój . Wyszłam z pokoju a oni mnie tam zaskoczyli .W gruncie rzeczy byłam cała mokra ido tego to była woda po brudnych skarpetkach .Ohyda mało tego w moich włosach była bita śmietana i ser w spreju nie no teraz to przegięli pałę
-Do jasnej cholery myślicie , że wam to odpuszczę - ze złości byłam cała czerwona
-No to pięknie mówiłem , że z nią się nie zaczyna to nie chcieliście mnie słuchać - mówił , a w sumie to lamentował Liam
-No i masz racje lepiej nie śpijcie w nocy - powiedziałam - Ja się wam za to odwdzięczę nawet tobie Liam nie ujdzie to na sucho - powiedziałam po czym znów weszłam do pokoju wybrałam ciuchy i poszłam wziąć prysznic , żeby zmyć z siebie ten ohydny zapach skarpetek .Napuściłam wody do wanny po czym do niej weszłam i wylałam duże ilości olejków zapachowych . Po jakiejś godzinie wyszłam z wanny , bo woda robiła sie już zimna .Wyszłam z wanny , wysuszyłam włosy po czym założyłam takie ubrania :
(Tylko bez torby ) a uczesałam sie tak :
Wyszykowana zeszłam na dół byłam tak wściekła , że na początek postanowiłam się do nich nie odzywać , a plan wymyślę później . poszłam do kuchni bo byłam trochę głodna i wzięłam z lodówki jogurt truskawkowy .Wstałam jeszcze tylko po łyżkę i usiadłam z powrotem do stoły .Zajadałam mój pyszny jogurt kiedy do kuchni weszła ta zgraja buraków
-Hej - powiedział Lou . A ja go kompletnie olałam on po chwili dodał
-A więc masz focha - powiedział . Ja dalej milczałam . Szczerze to miałam w dupie co oni do mnie mówią , więc jak skończyłam jogurt to poszłam do swojego pokoju i zabrałam z niego deske .Kiedy stałam już przy drzwiach nagle pojawił się Liam
-Gdzie idziesz ?- zapytał
-Nie widać - powiedziałam oschle , ponieważ byłam dalej na nich zła .On nic nie powiedział tylko odszedł .Ja wyjęłam z kieszeni telefon podłączyłam do niego słuchawki i już po chwili jechałam na desce i słuchałam muzyki .Po jakiś 15 minutach dojechałam do skate parku . I zaczęłam jeździć .Po jakiś 10 minutach przyszedł chłopak no nie powiem , że brzydki bo był przystojny .Patrzył się na mnie do puki nie skończyłam jeździć
-Długo już jeździsz - zapytał
-Trochę no z jakieś 4 lata a co ? - zapytałam ... starałam sie być miła
-A nic tak pytam bo świetnie ci to idzie - powiedział
-Dziękuje -powiedziałam - Emma jestem -dodałam po chwili wyciągając rękę w jego strone
-A no tak gdzie moje maniery Max sie nazywał - powiedział po czym uścisnął moją rękę
-Może byś poszła ze mną na spacer - zapytał
-No ok czemu nie - powiedziałam uśmiechnięta.Chodziliśmy tak po parku jakieś 2 godziny , aż wreszcie postanowiłam iść do domu
-Max wiesz ja już muszę iść - powiedziałam trochę smutna
-Odprowadzę cię jest już późno -powiedział
-Ok - powiedziałam . Resztę drogi przebyliśmy w ciszy
-Mam takie pytanie - zaczął nie śmiało
-No wal śmiało - powiedziałam
-Dała byś mi swój numer telefonu -zapytał
-Jasne daj telefon- powiedziałam on mi go podał a ja mu wpisałam mój nr i zapisałam jako Emma :*
-Dziękuje - powiedział
-Dobra ja już idę - powiedziałam i na pożegnanie dałam mu buziaka w policzek
-To pa - powiedział
-Pa - powiedziałam i zniknęłam za drzwiami
Weszłam do domu i od razu poszłam do swojego pokoju po chwili wzięłam piżamę i poszłam wziąć prysznic :
Po chwili leżałam już w łóżku . Chwilę jeszcze myślałam nad Maxem i doszłam do wniosku , że możemy zostać jedynie przyjaciółmi
**************************************************
Max
Max 17 letni skater . kocha zwierzęta i dla przyjaciół zrobi wszystko . Jest przystojny i miły .





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz