sobota, 5 października 2013

Rozdział 40

Rozdział 40 

Obudziłam się następnego dnia rano ???? Serio spałam ponad 16 godzin to chyba mój życiowy rekord . Dzisiaj niedziela chłopaki są w domu , trochę inaczej wyobrażałam sobie ten dzień np :że spędzę go w ramionach Hazzy , ale nie pieprzona Taylor , pieprzona wytwórnia .Rozpłakałam się . To nie może być prawdą , no kurwa ja go kocham ponad życie .Myślałam ,że to ten jedyny , a teraz co mam patrzeć na te wszystkie artykuły . Wstałam z łóżka odeszłam do garderoby i wyjęłam ten zestaw , a następnie poszłam do łazienki wziąć prysznic :
Do tego włosy w luźnego koka i lekki makijaż .
-Hej -powiedział Lou gdy weszłam do kuchni , a ja mruknęłam coś w odpowiedzi i wzięłam sobie jabłko 
-Możemy pogadać ?-zapytał Liam 
-Jak chcesz -powiedziałam idąc za chłopakiem do jego pokoju 
-O czym chciałeś rozmawiać ?-zapytałam siadając koło niego na jego łóżku 
-O tobie i o Harrym -powiedział , a ja poczułam jak łzy cisną mi się do oczu 
-To nie ma o czym -powiedziałam starając się powstrzymać płacz 
-Jak to nie ma o czym czy wy ?-zaczął , ale mu przerwałam
-Tak nie jesteśmy razem zadowolony -krzyknęłam i uroniłam kilka łez
-Nie , ale ja -zaczął , a ja ponownie mu przerwałam 
-Wiem ostrzegałeś mnie , że mnie skrzywdzi , a ja nie chciałam słuchać i teraz mam ci pogratulować ?-zapytałam płacząc
-Emma proszę uspokój się wiem jak ci na nim zależało -powiedział
-Nic nie wiesz ty tego nigdy nie zrozumiesz mi na nim dalej zależy kocham go mimo tego wszystkiego -krzyknęłam i rozpłakałam się na dobre , a brat przytulił  i głaskał po plecach żebym się uspokoiła .Przez chwilę chciałam się wyrwać , ale wiedziałam ,że jest silniejszy więc wtuliłam się w jego tors i płakałam jak malutka dziewczynka ,której ktoś ukradł lizaka .
-Kocham cie -powiedziałam do brata i mocniej się w niego wtuliłam 
-Ja ciebie też , ale błagam cię nie płacz już , nie mogę znieść tego że płaczesz -powiedział , a ja zrozumiałam że on naprawdę się o mnie martwi .Odkleiłam się od chłopaka i otarłam łzy , a następnie wstałam
-Co teraz zamierzasz zrobić w tej sprawie ?-zapytał gdy stałam przy drzwiach 
-Kilka dni przerwy muszę sobie wszystko bardzo dobrze przemyśleć -powiedziałam i poszłam do siebie do pokoju .Weszłam do toalety i zmyłam resztki makijażu i nałożyłam nowy ,ale lekki .Położyłam się na łóżku i dłuższą chwilę myślałam, postanowiłam zmieć coś w moim wyglądzie . Doszłam do wniosku , że muszę iść do fryzjera bo moje włosy sięgają mi do pasa .Wstałam wzięłam pieniądze i telefon i zeszłam na dół 
-Gdzie idziesz ?-zapytała Dan gdy byłam przy drzwiach 
-Do fryzjera i przejść się , a co ?-zapytałam
-Nie no tak pytam iść z tobą ?-zapytała
-Nie trzeba sama dam sobie radę -powiedziałam i wyszłam z domu .Tak jak mówiłam dziewczynie poszłam do fryzjera .
-Co sobie panienka życzy ?-zapytał mnie fryzjer koło 40 
-Podcięcie końcówek i może trochę przyciemnienie włosów -powiedziałam . A facet zrobił to o co prosiłam . Po ponad godzinie skończył , ja podziękowałam i zapłaciłam facetowi .Efekt końcowy wyglądał tak :
 
 Przechadzałam się uliczkami Londynu .Moją uwagę przykuł szyld studia tatuaży . Skierowałam się w tamtą stronę .
- Dzień dobry -powiedziałam wchodząc do budynku
-Dzień dobry -przywitała mnie ładna  dziewczyna na około 18/19 lat :
 
-W czym mogę pomóc ?-zapytała
-Chciałam zrobić sobie tatuaż -powiedziałam 
-A masz skończone 18 lat ?-zapytała 
-No w sumie to nie , ale niedługo skończę -powiedziała
-Chyba nie będę mogła ci pomóc -powiedziała drapiąc się po karku 
-Bardzo mi na tym zależy -powiedziałam i uśmiechnęłam się do dziewczyny 
-Czemu ci , aż tak na tym zależy ?-zapytała
-Trochę smutna historia chłopak mnie zdradził i tak jakoś -zaczęłam , ale nie wiedziałam co powiedzieć dalej 
-Chcesz pokazać , że jesteś niezależna i odważna -powiedziała za mnie , a ja tylko pokiwałam głową 
-Wiesz mogę zrobić dla ciebie wyjątek też zostałam zdradzona -powiedziała i uśmiech znikł z jej twarzy 
-Współczuję -powiedziałam , a ona się uśmiechnęła
-Choć -powiedziała , a ja poszłam za nią 
-Który wybierasz ?-zapytała
-No właśnie te 3 mi się podobają -powiedziałam , a ona uśmiechnęła się przyjaźnie
-To robimy 3 -powiedziała .Po ponad 2 godzinach miałam 3 takie tatuaże :
 

-No dobra są już gotowe , ale uważaj na nie bo jak ktoś za mocno dotknie to może cholernie boleć -powiedziała ,a ja się do niej uśmiechnęłam 
-Ok -powiedziałam i zapłaciłam dziewczynie 
-Co byś powiedziała na wyjście jutro wieczorem na kawę ? -zapytała gdy chciałam już wychodzić 
-Czemu nie w sumie to nie mam planów -powiedziałam i wymieniłyśmy się numerami , a następnie wyszłam kierując się w stronę  domu . Idąc zastanawiałam się jak na to wszystko zareaguje Liam .No , ale przecież to moje życie i moje ciało .Myśląc o tym wszystkim nawet nie zorientowałam się , że doszłam już do domu . 
-Gdzieś ty była dzwoniłem do ciebie chyba z milion razy -Li zaczął krzyczeć , ale jak na mnie spojrzał to opadła mu kopara 
-Co ty zrobiłaś z włosami ?-zapytał 
-Podcięłam i przefarbowałam -powiedziałam i chciałam ominąć chłopaka , a ten złapał mnie na moje nie szczęście za nadgarstek na którym miałam tatuaż 
-Puść mnie -krzyknęłam łapiąc się za bolące miejesce
-Emma do jasnej cholery co to ma być ?!?!? -krzyczał patrząc na tatuaż .Byłam pewna ,że chłopaki którzy siedzą salonie wszystko słyszą .
-No co ty kurwa wczoraj się urodziłeś nie widzisz , że to tatuaż baranie -krzyknęłam na niego masując delikatnie nadgarstek 
-Dlaczego zrobiłaś sobie tatuaż ?-zapytał już nieco opanowany 
-Liam nie będę się z tobą kłóciła w progu , choć -powiedziałam i poszłam do swojego pokoju , a on za mną 
-To powiesz dlaczego to zrobiłaś ?-zapytał
-Bo miałam taki kaprys -powiedziałam i usiadłam na łóżku 
-Nie mogłaś zapytać mnie o zdanie ?-zapytał dość dziwne pytanie
-A czy ty byś mi pozwolił ?-zapytałam , a on odwrócił wzrok -No właśnie wiedziałam , że byś się nie zgodził -powiedziałam 
-No dobra to tylko jeden tatuaż -powiedział i mnie przytulił dotykając moich pleców , a ja syknęłam z bólu
-Co się stało ?-zapytał zatroskany 
-Nic takiego -powiedziałam , a chłopak podszedł do mnie i podciągnął mi bluzkę z tyłu do góry 
-Emma ! -krzyknął -Masz jeszcze jakiś tatuaż ?-zapytał przez zaciśnięte zęby  , a ja odwróciłam się do niego przodem i pokazałam mu kokardkę , a chłopak ciężko westchnął i usiadł na łóżku 
-Tatuażysta wiedział , że jesteś niepełnoletnia ?-zapytał 
-Tatuażystka i tak wiedziała -powiedziałam 
-Dobra jesteś młoda -powiedział i przytulił mnie tylko , że delikatnie .Wstał puścił mi oczko i wyszedł z pokoju .Resztę dnia przesiedziałam na tt czytając równe posty typu 
"Jesteście razem ?"
"Byliście wspaniałą parą "
"Życzę żebyście do siebie wrócili " , były też hejty , ale nie zwracałam na nie zbytnio uwagi . Dostrzegłam też co napisał Harry 
"Dajcie jej spokój to nie jej wina ,to ja spieszyłem wszystko .Skończony ze mnie dupek , ale mam nadzieję , że mi kiedyś wybaczy < E 3 " 
Kilka dni później :
Minęły 4 dni , a Harry codziennie mówił , że mnie kocha i błagał o przebaczenie , ale ja potrzebowałam trochę więcej czasu .Spotkałam się z Leną , bo tak miała na imię tatuażystka . W sumie to miła sympatyczna dziewczyna , ma 18 lat .Na kolejne spotkanie z nią umówiłam się w piątek . O moich tatuażach wiedząc już wszyscy znajomi , nie było jakiś wielkich kłótni ani problemów .Dzisiaj czwartek właśnie wracam ze szkoły .Weszłam do domu zdjęłam buty , gdy przechodziłam przez salon w celu wejścia po schodach zauważyłam Harrego przytulającego się do pięknej brunetki w sumie to obściskiwał się z nią  :
    
-Nie no kurwa nie wierzę -krzyknęłam , a Harry spojrzał się na mnie-Nie sądziłam , że możesz być aż tak perfidny 
-Nie mam pojęcia o co ci chodzi to jest tylko -powiedział patrząc na mnie
-Jak nie wiesz o co mi chodzi wczoraj mówiłeś , że mnie kochasz , że chcesz żebym do ciebie wróciła , a dzisiaj co robisz -krzyknęłam z wyrzutem i wybiegłam z domu w stronę parku .Usiadłam na ławce i cały czas płakałam .Po chwili zadzwonił mój telefon .Ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu była to Gemma 
-Tak -zapytałam załamana 
-Emma mam pytanie , bo ja znalazłam dzisiaj na internecie artykuł w którym pisze , że nie jesteś z Harrym czy to prawda ?-zapytał trochę niepewnie 
-Tak i to wszystko jego wina nie sądziłam , że jest tak perfidny i zepsuty -krzyknęłam do słuchawki 
-Powiesz co dokładnie się stało ?-zapytała
-No to twój kochany braciszek -zaczęłam moją opowieść kończąc na tym , że wczoraj wyznawał mi miłość , a dzisiaj zrobił coś takiego i , że jestem w parku -Ja nie mam zamiaru tam wracać -dodałam , a Gemma była przez chwilę cicho jakby próbowała sobie to wszystko ułożyć . 
-Nie wierze , że mógł zrobić coś takiego -powiedziała 
-No wiesz ja też nie mogłam uwierzyć -powiedziałam 
-A masz gdzie się zatrzymać ?-zapytała
-No w sumie to mam kilka wyjść -powiedziałam -Ale nie chcę zostać u dziewczyn bo oni wiedzą gdzie moi przyjaciele mieszkają 
-Więc gdzie pójdziesz ?-zapytała 
-Ostatnią deską ratunku jest Lena -powiedziałam
-Kto to ?-zapytała 
-Dobra znajoma , ale przynajmniej  żaden z chłopaków nie wie gdzie mieszka -powiedziałam 
-Dobra ja muszę kończyć trzymaj się i w razie czego dzwoń -powiedziała 
-Pa jasne ,że będę dzwonić i ty też dzwoń -powiedziałam i rozłączyłam się , a następnie zadzwoniłam do Leny i wszystko jej wyjaśniłam .Dziewczyna bez problemu zgodziła się i powiedziała , że za 5 min będzie w parku .
-No choć -powiedziała ciągnąc mnie do swojego domu 
-Ładnie tu -powiedziałam , nie był to tak wielki dom jak nasz , ale też nie był bardzo malutki miał salon , kuchnie , dwa pokoje i dwie łazienki . Dziewczyna uśmiechnęła się do mnie i pociągnęła mnie w stronę swojego pokoju :
-Śliczny-powiedziałam 
-Opowiedz mi co się stało -powiedziała , a ja powiedziałam jej całą historię i jak skończyłam dopiero zorientowałam się ,że miałam całe policzki mokre 
-Możesz  u mnie zostać ile chcesz -powiedziała , a ja ją przytuliłam
-Dziękuję jesteś wspaniała -powiedziałam i usłyszałam , że ktoś do mnie dzwoni .
-Gdzie jesteś ?-zapytała przestraszona Dan
-U przyjaciółki nie będzie mnie na noc -powiedziałam 
-Jak to nie będzie jej na noc ma być i nic mnie to nie obchodzi -usłyszałam głos Liama
-Nie ma nawet takiej opcji , że tam dzisiaj wrócę -powiedziałam 
-A to niby czemu ?-zapytał brat 
-To twój kochany  przyjaciel nie pochwalił się , ja po prostu nie mam ochoty patrzeć na jego zakłamaną twarz -Krzyknęłam do słuchawki i się rozłączyłam 
***************Oczami Harrego *****************************
Co ja najgorszego zrobiłem . Przecież to tylko moja kuzynka , ja po prosty chciałem żeby ona była zazdrosna . Jestem totalnym dupkiem i ona ma racje jestem perfidny i zarozumiały nie wiem po co to w ogóle zrobiłem .No kurwa kocham ją nie chcę jej stracić , a ona po prostu wybiegła z domu .Pobiegłem za nią , ale jej nigdzie nie było . 
-Co ty jej zrobiłeś -wpadł do mojego pokoju zły Liam 
-Ja nic -powiedziałem 
-Jak to nic ona powiedziała , że przez ciebie nie chce wracać do domu -powiedział , a ja załamany podparłem głowę rękami 
-No Natalie była bo chciała mnie pocieszyć i  ona przytuliła się do mnie i wiesz zapomniałem na chwilę o tym wszystkim -powiedziałem 
-O kurde ona pomyślała ,że Natalie to twoja nowa dziewczyna -powiedział
-No -powiedziałem i po moich policzkach spływały łzy 
-Stary nie płacz spróbuj jej wszystko wyjaśnić -powiedział ,poklepał mnie po plecach i ulotnił się z mojego pokoju  .Zostawiając mnie samego .Wziąłem telefon i próbowałem skontaktować się z Emmą , ale bezskutecznie za każdym razem nie odbierała . Walnąłem się na łóżko i płakałem  . 
***************************Oczami Emmy **************
-Nie możesz się oszukiwać -powiedziała dziewczyna 
-Wiem , ale ja nie mogę mu wybaczyć -powiedziałam 
-Pogadaj z nim najpierw -powiedziała 
-Nie dam rady -powiedziałam 
-Spróbuj -powiedziała -Jak się poczułaś jak ich zobaczyłaś ?-zapytała
-Czułam zazdrość -powiedziałam  
-Możemy zrobić coś żeby on był zazdrosny ?-zapytała
-No możemy , on od samego początku był zazdrosny o Codyego -powiedziałam -Ale nie jestem pewna czy on się zgodzi -dodałam 
-Nie zaszkodzi spróbować -powiedziała .Z racji tego , że była dopiero 18 postanowiłam zadzwonić do chłopaka
-Cody 
-Tak 
-Moglibyśmy się dzisiaj spotkać 
-Z tobą zawsze , ale o co chodzi ?
-Musimy porozmawiać 
-No to za 10 min w parku 
-Ok będę 
-Pa 
-Pa -Tu nasza rozmowa się zakończyła
-Dobrze będzie -powiedziała -Iść z tobą ?-zapytała 
-No czemu nie -powiedziałam .Po chwili wyszłyśmy z jej domu i poszłyśmy do parku .Na ławce przy placu zabaw zobaczyłam Codyego .Od razu do niego podbiegłam i przytuliłam się . 
-Więc to jest Lena -powiedziałam -A to jest Cody -przedstawiłam ich sobie 
-No więc o czym chciałaś porozmawiać ?-zapytał
-O tym , że -zaczęłam się lekko jąkać
-Czy mógł byś poudawać trochę jej chłopaka ,żeby Harry był zazdrosny -powiedziała Lena przewracając oczami i głośno wzdychając
-No -zaczął lekko zmieszany 
-Zrozumiem jeżeli odmówisz -powiedziałam 
-Spokojnie zrobię to dla ciebie bo jesteś moją przyjaciółką -powiedział , a ja go przytuliłam
-Dziękuje -powiedziałam
-Wiecie co ja chyba pójdę już do domu -powiedziała dziewczyna -Idziesz ze mną ?-zapytała mnie
-Nie my pójdziemy do mnie -powiedziałam i poszłam razem z Codym we wcześniej wspomniane miejsce .Gdy weszłam do domu od razu rzucił się na mnie Liam z pytaniami co mi strzeliło do głowy i w ogóle .Pociągnęłam Codyego za rękę do salonu . Po chwili zobaczyłam jak Harry schodzi ze schodów .Tu zaczyna się nasza gra .Zaczęłam wodzić palcem po szyj bruneta 
-Mam tylko jedną prośbę -wyszeptał mi do ucha
-Wal śmiało -również szepnęłam
-Czy dałoby radę umówić mnie na randkę z Leną ?-zapytał ,a ja zachichotałam 
-Spoko zobaczę co da się załatwić -wyszeptałam i w tym momencie zorientowałam się , ze Harry usiadł w salonie na kanapie ,która znajdowała się naprzeciwko tej na której siedziałam z Codym . 
Chłopak zaczął całować mnie po policzku i przygryzać moje ucho .
-Mhm -mruknęłam i oplotłam ręce wokół szyj chłopaka 
-Słodko -powiedział ,a ja zaczęłam bawić się włosami bruneta .
-Dobra możecie dłużej nie udawać -krzyknął Harry 
-Mógłbyś się opanować ?-zapytałam 
-To wy moglibyście się opanować -krzyknął
-O co ci chodzi ?-zapytałam
-Przecież wiem , że robisz to specjalnie -powiedział
-Dobra to je będę się zbierać -powiedział Cody i pocałował mnie w policzek 
-Pa 
-Pa -i chłopak wyszedł 
-Myślisz , że nie mogę siedzieć sobie z moim nowym chłopakiem na kanapie , a ty możesz się obściskiwać z kim tylko chcesz -krzyknęłam 
-To nie tak -powiedział 
-A jak na proszę wytłumacz się -powiedziałam
-Natalie to moja kuzynka -powiedział , a mnie lekko zatkało 
-To z każdą kuzynką się obściskujesz ?-zapytałam
-Nie rozumiesz niczego ona chciała mnie po prostu pocieszyć , chciała żebym zapomniał -powiedział , a ja zrozumiałam , że ta scena z Codym naprawdę go zraniła 
-Co jest po między tobą , a Codym ?-zapytał
-Przyjaźń-powiedziałam , a Harry usiadł koło mnie
-To czumu mnie okłamałaś ?-zapytał 
-Bo chciałam żebyś był zazdrosny -powiedziałam 
-No i ci się udało bo byłem cholernie zazdrosny i zacząłem wierzyć , że to twój chłopak-powiedział
-Nie mogła bym tak postąpić , nie rozumiesz ,że kocham tylko ciebie -gdy wypowiedziałam te słowa Harry po prostu mnie pocałował , a ja ? ja odwzajemniłam pocałunek 
-Czyli po między nami wszystko dobrze ?-zapytał ,  ja w odpowiedzi usiadłam na nim ukradkiem i złączyłam nasze usta w pocałunku . 
***********************************************************************
Jak się podoba ?? proszę o komentarze i życzę miłego czytania :D ;) 
 
 
 
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz