Rozdział 40
Obudziłam się następnego dnia rano ???? Serio spałam ponad 16 godzin to chyba mój życiowy rekord . Dzisiaj niedziela chłopaki są w domu , trochę inaczej wyobrażałam sobie ten dzień np :że spędzę go w ramionach Hazzy , ale nie pieprzona Taylor , pieprzona wytwórnia .Rozpłakałam się . To nie może być prawdą , no kurwa ja go kocham ponad życie .Myślałam ,że to ten jedyny , a teraz co mam patrzeć na te wszystkie artykuły . Wstałam z łóżka odeszłam do garderoby i wyjęłam ten zestaw , a następnie poszłam do łazienki wziąć prysznic :
Do tego włosy w luźnego koka i lekki makijaż .
Do tego włosy w luźnego koka i lekki makijaż .
-Hej -powiedział Lou gdy weszłam do kuchni , a ja mruknęłam coś w odpowiedzi i wzięłam sobie jabłko
-Możemy pogadać ?-zapytał Liam
-Jak chcesz -powiedziałam idąc za chłopakiem do jego pokoju
-O czym chciałeś rozmawiać ?-zapytałam siadając koło niego na jego łóżku
-O tobie i o Harrym -powiedział , a ja poczułam jak łzy cisną mi się do oczu
-To nie ma o czym -powiedziałam starając się powstrzymać płacz
-Jak to nie ma o czym czy wy ?-zaczął , ale mu przerwałam
-Tak nie jesteśmy razem zadowolony -krzyknęłam i uroniłam kilka łez
-Nie , ale ja -zaczął , a ja ponownie mu przerwałam
-Wiem ostrzegałeś mnie , że mnie skrzywdzi , a ja nie chciałam słuchać i teraz mam ci pogratulować ?-zapytałam płacząc
-Emma proszę uspokój się wiem jak ci na nim zależało -powiedział
-Nic nie wiesz ty tego nigdy nie zrozumiesz mi na nim dalej zależy kocham go mimo tego wszystkiego -krzyknęłam i rozpłakałam się na dobre , a brat przytulił i głaskał po plecach żebym się uspokoiła .Przez chwilę chciałam się wyrwać , ale wiedziałam ,że jest silniejszy więc wtuliłam się w jego tors i płakałam jak malutka dziewczynka ,której ktoś ukradł lizaka .
-Kocham cie -powiedziałam do brata i mocniej się w niego wtuliłam
-Ja ciebie też , ale błagam cię nie płacz już , nie mogę znieść tego że płaczesz -powiedział , a ja zrozumiałam że on naprawdę się o mnie martwi .Odkleiłam się od chłopaka i otarłam łzy , a następnie wstałam
-Co teraz zamierzasz zrobić w tej sprawie ?-zapytał gdy stałam przy drzwiach
-Kilka dni przerwy muszę sobie wszystko bardzo dobrze przemyśleć -powiedziałam i poszłam do siebie do pokoju .Weszłam do toalety i zmyłam resztki makijażu i nałożyłam nowy ,ale lekki .Położyłam się na łóżku i dłuższą chwilę myślałam, postanowiłam zmieć coś w moim wyglądzie . Doszłam do wniosku , że muszę iść do fryzjera bo moje włosy sięgają mi do pasa .Wstałam wzięłam pieniądze i telefon i zeszłam na dół
-Gdzie idziesz ?-zapytała Dan gdy byłam przy drzwiach
-Do fryzjera i przejść się , a co ?-zapytałam
-Nie no tak pytam iść z tobą ?-zapytała
-Nie trzeba sama dam sobie radę -powiedziałam i wyszłam z domu .Tak jak mówiłam dziewczynie poszłam do fryzjera .
-Co sobie panienka życzy ?-zapytał mnie fryzjer koło 40
-Podcięcie końcówek i może trochę przyciemnienie włosów -powiedziałam . A facet zrobił to o co prosiłam . Po ponad godzinie skończył , ja podziękowałam i zapłaciłam facetowi .Efekt końcowy wyglądał tak :
Przechadzałam się uliczkami Londynu .Moją uwagę przykuł szyld studia tatuaży . Skierowałam się w tamtą stronę .
- Dzień dobry -powiedziałam wchodząc do budynku
-Dzień dobry -przywitała mnie ładna dziewczyna na około 18/19 lat :
-Chciałam zrobić sobie tatuaż -powiedziałam
-A masz skończone 18 lat ?-zapytała
-No w sumie to nie , ale niedługo skończę -powiedziała
-Chyba nie będę mogła ci pomóc -powiedziała drapiąc się po karku
-Bardzo mi na tym zależy -powiedziałam i uśmiechnęłam się do dziewczyny
-Czemu ci , aż tak na tym zależy ?-zapytała
-Trochę smutna historia chłopak mnie zdradził i tak jakoś -zaczęłam , ale nie wiedziałam co powiedzieć dalej
-Chcesz pokazać , że jesteś niezależna i odważna -powiedziała za mnie , a ja tylko pokiwałam głową
-Wiesz mogę zrobić dla ciebie wyjątek też zostałam zdradzona -powiedziała i uśmiech znikł z jej twarzy
-Współczuję -powiedziałam , a ona się uśmiechnęła
-Choć -powiedziała , a ja poszłam za nią
-Który wybierasz ?-zapytała
-No właśnie te 3 mi się podobają -powiedziałam , a ona uśmiechnęła się przyjaźnie
-To robimy 3 -powiedziała .Po ponad 2 godzinach miałam 3 takie tatuaże :
-Ok -powiedziałam i zapłaciłam dziewczynie
-Co byś powiedziała na wyjście jutro wieczorem na kawę ? -zapytała gdy chciałam już wychodzić
-Czemu nie w sumie to nie mam planów -powiedziałam i wymieniłyśmy się numerami , a następnie wyszłam kierując się w stronę domu . Idąc zastanawiałam się jak na to wszystko zareaguje Liam .No , ale przecież to moje życie i moje ciało .Myśląc o tym wszystkim nawet nie zorientowałam się , że doszłam już do domu .
-Gdzieś ty była dzwoniłem do ciebie chyba z milion razy -Li zaczął krzyczeć , ale jak na mnie spojrzał to opadła mu kopara
-Co ty zrobiłaś z włosami ?-zapytał
-Podcięłam i przefarbowałam -powiedziałam i chciałam ominąć chłopaka , a ten złapał mnie na moje nie szczęście za nadgarstek na którym miałam tatuaż
-Puść mnie -krzyknęłam łapiąc się za bolące miejesce
-Emma do jasnej cholery co to ma być ?!?!? -krzyczał patrząc na tatuaż .Byłam pewna ,że chłopaki którzy siedzą salonie wszystko słyszą .
-No co ty kurwa wczoraj się urodziłeś nie widzisz , że to tatuaż baranie -krzyknęłam na niego masując delikatnie nadgarstek
-Dlaczego zrobiłaś sobie tatuaż ?-zapytał już nieco opanowany
-Liam nie będę się z tobą kłóciła w progu , choć -powiedziałam i poszłam do swojego pokoju , a on za mną
-To powiesz dlaczego to zrobiłaś ?-zapytał
-Bo miałam taki kaprys -powiedziałam i usiadłam na łóżku
-Nie mogłaś zapytać mnie o zdanie ?-zapytał dość dziwne pytanie
-A czy ty byś mi pozwolił ?-zapytałam , a on odwrócił wzrok -No właśnie wiedziałam , że byś się nie zgodził -powiedziałam
-No dobra to tylko jeden tatuaż -powiedział i mnie przytulił dotykając moich pleców , a ja syknęłam z bólu
-Co się stało ?-zapytał zatroskany
-Nic takiego -powiedziałam , a chłopak podszedł do mnie i podciągnął mi bluzkę z tyłu do góry
-Emma ! -krzyknął -Masz jeszcze jakiś tatuaż ?-zapytał przez zaciśnięte zęby , a ja odwróciłam się do niego przodem i pokazałam mu kokardkę , a chłopak ciężko westchnął i usiadł na łóżku
-Tatuażysta wiedział , że jesteś niepełnoletnia ?-zapytał
-Tatuażystka i tak wiedziała -powiedziałam
-Dobra jesteś młoda -powiedział i przytulił mnie tylko , że delikatnie .Wstał puścił mi oczko i wyszedł z pokoju .Resztę dnia przesiedziałam na tt czytając równe posty typu
"Jesteście razem ?"
"Byliście wspaniałą parą "
"Życzę żebyście do siebie wrócili " , były też hejty , ale nie zwracałam na nie zbytnio uwagi . Dostrzegłam też co napisał Harry
"Dajcie jej spokój to nie jej wina ,to ja spieszyłem wszystko .Skończony ze mnie dupek , ale mam nadzieję , że mi kiedyś wybaczy < E 3 "
Kilka dni później :
Minęły 4 dni , a Harry codziennie mówił , że mnie kocha i błagał o przebaczenie , ale ja potrzebowałam trochę więcej czasu .Spotkałam się z Leną , bo tak miała na imię tatuażystka . W sumie to miła sympatyczna dziewczyna , ma 18 lat .Na kolejne spotkanie z nią umówiłam się w piątek . O moich tatuażach wiedząc już wszyscy znajomi , nie było jakiś wielkich kłótni ani problemów .Dzisiaj czwartek właśnie wracam ze szkoły .Weszłam do domu zdjęłam buty , gdy przechodziłam przez salon w celu wejścia po schodach zauważyłam Harrego przytulającego się do pięknej brunetki w sumie to obściskiwał się z nią :
-Nie no kurwa nie wierzę -krzyknęłam , a Harry spojrzał się na mnie-Nie sądziłam , że możesz być aż tak perfidny
-Nie mam pojęcia o co ci chodzi to jest tylko -powiedział patrząc na mnie
-Jak nie wiesz o co mi chodzi wczoraj mówiłeś , że mnie kochasz , że chcesz żebym do ciebie wróciła , a dzisiaj co robisz -krzyknęłam z wyrzutem i wybiegłam z domu w stronę parku .Usiadłam na ławce i cały czas płakałam .Po chwili zadzwonił mój telefon .Ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu była to Gemma
-Tak -zapytałam załamana
-Emma mam pytanie , bo ja znalazłam dzisiaj na internecie artykuł w którym pisze , że nie jesteś z Harrym czy to prawda ?-zapytał trochę niepewnie
-Tak i to wszystko jego wina nie sądziłam , że jest tak perfidny i zepsuty -krzyknęłam do słuchawki
-Powiesz co dokładnie się stało ?-zapytała
-No to twój kochany braciszek -zaczęłam moją opowieść kończąc na tym , że wczoraj wyznawał mi miłość , a dzisiaj zrobił coś takiego i , że jestem w parku -Ja nie mam zamiaru tam wracać -dodałam , a Gemma była przez chwilę cicho jakby próbowała sobie to wszystko ułożyć .
-Nie wierze , że mógł zrobić coś takiego -powiedziała
-No wiesz ja też nie mogłam uwierzyć -powiedziałam
-A masz gdzie się zatrzymać ?-zapytała
-No w sumie to mam kilka wyjść -powiedziałam -Ale nie chcę zostać u dziewczyn bo oni wiedzą gdzie moi przyjaciele mieszkają
-Więc gdzie pójdziesz ?-zapytała
-Ostatnią deską ratunku jest Lena -powiedziałam
-Kto to ?-zapytała
-Dobra znajoma , ale przynajmniej żaden z chłopaków nie wie gdzie mieszka -powiedziałam
-Dobra ja muszę kończyć trzymaj się i w razie czego dzwoń -powiedziała
-Pa jasne ,że będę dzwonić i ty też dzwoń -powiedziałam i rozłączyłam się , a następnie zadzwoniłam do Leny i wszystko jej wyjaśniłam .Dziewczyna bez problemu zgodziła się i powiedziała , że za 5 min będzie w parku .
-No choć -powiedziała ciągnąc mnie do swojego domu
-Ładnie tu -powiedziałam , nie był to tak wielki dom jak nasz , ale też nie był bardzo malutki miał salon , kuchnie , dwa pokoje i dwie łazienki . Dziewczyna uśmiechnęła się do mnie i pociągnęła mnie w stronę swojego pokoju :
-Śliczny-powiedziałam -Opowiedz mi co się stało -powiedziała , a ja powiedziałam jej całą historię i jak skończyłam dopiero zorientowałam się ,że miałam całe policzki mokre
-Możesz u mnie zostać ile chcesz -powiedziała , a ja ją przytuliłam
-Dziękuję jesteś wspaniała -powiedziałam i usłyszałam , że ktoś do mnie dzwoni .
-Gdzie jesteś ?-zapytała przestraszona Dan
-U przyjaciółki nie będzie mnie na noc -powiedziałam
-Jak to nie będzie jej na noc ma być i nic mnie to nie obchodzi -usłyszałam głos Liama
-Nie ma nawet takiej opcji , że tam dzisiaj wrócę -powiedziałam
-A to niby czemu ?-zapytał brat
-To twój kochany przyjaciel nie pochwalił się , ja po prostu nie mam ochoty patrzeć na jego zakłamaną twarz -Krzyknęłam do słuchawki i się rozłączyłam
***************Oczami Harrego *****************************
Co ja najgorszego zrobiłem . Przecież to tylko moja kuzynka , ja po prosty chciałem żeby ona była zazdrosna . Jestem totalnym dupkiem i ona ma racje jestem perfidny i zarozumiały nie wiem po co to w ogóle zrobiłem .No kurwa kocham ją nie chcę jej stracić , a ona po prostu wybiegła z domu .Pobiegłem za nią , ale jej nigdzie nie było .
-Co ty jej zrobiłeś -wpadł do mojego pokoju zły Liam
-Ja nic -powiedziałem
-Jak to nic ona powiedziała , że przez ciebie nie chce wracać do domu -powiedział , a ja załamany podparłem głowę rękami
-No Natalie była bo chciała mnie pocieszyć i ona przytuliła się do mnie i wiesz zapomniałem na chwilę o tym wszystkim -powiedziałem
-O kurde ona pomyślała ,że Natalie to twoja nowa dziewczyna -powiedział
-No -powiedziałem i po moich policzkach spływały łzy
-Stary nie płacz spróbuj jej wszystko wyjaśnić -powiedział ,poklepał mnie po plecach i ulotnił się z mojego pokoju .Zostawiając mnie samego .Wziąłem telefon i próbowałem skontaktować się z Emmą , ale bezskutecznie za każdym razem nie odbierała . Walnąłem się na łóżko i płakałem .
***************************Oczami Emmy **************
-Nie możesz się oszukiwać -powiedziała dziewczyna
-Wiem , ale ja nie mogę mu wybaczyć -powiedziałam
-Pogadaj z nim najpierw -powiedziała
-Nie dam rady -powiedziałam
-Spróbuj -powiedziała -Jak się poczułaś jak ich zobaczyłaś ?-zapytała
-Czułam zazdrość -powiedziałam
-Możemy zrobić coś żeby on był zazdrosny ?-zapytała
-No możemy , on od samego początku był zazdrosny o Codyego -powiedziałam -Ale nie jestem pewna czy on się zgodzi -dodałam
-Nie zaszkodzi spróbować -powiedziała .Z racji tego , że była dopiero 18 postanowiłam zadzwonić do chłopaka
-Cody
-Tak
-Moglibyśmy się dzisiaj spotkać
-Z tobą zawsze , ale o co chodzi ?
-Musimy porozmawiać
-No to za 10 min w parku
-Ok będę
-Pa
-Pa -Tu nasza rozmowa się zakończyła
-Dobrze będzie -powiedziała -Iść z tobą ?-zapytała
-No czemu nie -powiedziałam .Po chwili wyszłyśmy z jej domu i poszłyśmy do parku .Na ławce przy placu zabaw zobaczyłam Codyego .Od razu do niego podbiegłam i przytuliłam się .
-Więc to jest Lena -powiedziałam -A to jest Cody -przedstawiłam ich sobie
-No więc o czym chciałaś porozmawiać ?-zapytał
-O tym , że -zaczęłam się lekko jąkać
-Czy mógł byś poudawać trochę jej chłopaka ,żeby Harry był zazdrosny -powiedziała Lena przewracając oczami i głośno wzdychając
-No -zaczął lekko zmieszany
-Zrozumiem jeżeli odmówisz -powiedziałam
-Spokojnie zrobię to dla ciebie bo jesteś moją przyjaciółką -powiedział , a ja go przytuliłam
-Dziękuje -powiedziałam
-Wiecie co ja chyba pójdę już do domu -powiedziała dziewczyna -Idziesz ze mną ?-zapytała mnie
-Nie my pójdziemy do mnie -powiedziałam i poszłam razem z Codym we wcześniej wspomniane miejsce .Gdy weszłam do domu od razu rzucił się na mnie Liam z pytaniami co mi strzeliło do głowy i w ogóle .Pociągnęłam Codyego za rękę do salonu . Po chwili zobaczyłam jak Harry schodzi ze schodów .Tu zaczyna się nasza gra .Zaczęłam wodzić palcem po szyj bruneta
-Mam tylko jedną prośbę -wyszeptał mi do ucha
-Wal śmiało -również szepnęłam
-Czy dałoby radę umówić mnie na randkę z Leną ?-zapytał ,a ja zachichotałam
-Spoko zobaczę co da się załatwić -wyszeptałam i w tym momencie zorientowałam się , ze Harry usiadł w salonie na kanapie ,która znajdowała się naprzeciwko tej na której siedziałam z Codym .
Chłopak zaczął całować mnie po policzku i przygryzać moje ucho .
-Mhm -mruknęłam i oplotłam ręce wokół szyj chłopaka
-Słodko -powiedział ,a ja zaczęłam bawić się włosami bruneta .
-Dobra możecie dłużej nie udawać -krzyknął Harry
-Mógłbyś się opanować ?-zapytałam
-To wy moglibyście się opanować -krzyknął
-O co ci chodzi ?-zapytałam
-Przecież wiem , że robisz to specjalnie -powiedział
-Dobra to je będę się zbierać -powiedział Cody i pocałował mnie w policzek
-Pa
-Pa -i chłopak wyszedł
-Myślisz , że nie mogę siedzieć sobie z moim nowym chłopakiem na kanapie , a ty możesz się obściskiwać z kim tylko chcesz -krzyknęłam
-To nie tak -powiedział
-A jak na proszę wytłumacz się -powiedziałam
-Natalie to moja kuzynka -powiedział , a mnie lekko zatkało
-To z każdą kuzynką się obściskujesz ?-zapytałam
-Nie rozumiesz niczego ona chciała mnie po prostu pocieszyć , chciała żebym zapomniał -powiedział , a ja zrozumiałam , że ta scena z Codym naprawdę go zraniła
-Co jest po między tobą , a Codym ?-zapytał
-Przyjaźń-powiedziałam , a Harry usiadł koło mnie
-To czumu mnie okłamałaś ?-zapytał
-Bo chciałam żebyś był zazdrosny -powiedziałam
-No i ci się udało bo byłem cholernie zazdrosny i zacząłem wierzyć , że to twój chłopak-powiedział
-Nie mogła bym tak postąpić , nie rozumiesz ,że kocham tylko ciebie -gdy wypowiedziałam te słowa Harry po prostu mnie pocałował , a ja ? ja odwzajemniłam pocałunek
-Czyli po między nami wszystko dobrze ?-zapytał , ja w odpowiedzi usiadłam na nim ukradkiem i złączyłam nasze usta w pocałunku .
***********************************************************************
Jak się podoba ?? proszę o komentarze i życzę miłego czytania :D ;)








Brak komentarzy:
Prześlij komentarz